niedziela, 6 czerwca 2010

Witajcie w tę powolną i senną niedzielę... Ten weekend jest sesjowy, co mnie ogromnie cieszy:)!! Wczoraj na zaproszenie Piotra zawitałam do Wałbrzycha. Razem z nim fotografowała również Aga, jego znajoma (teraz również moja) z Gdyni:) Miejscówka muszę przyznać rewelacja! Stary strych w jednej z kamienic... Klimat niesamowity:) Te stropy, półmrok... robią swoje. Sesja z 2 fotografów jest zawsze dla mnie większym wyzwaniem, niż wtedy gdy jest 1. Nie było zmian typu: "najpierw Ty fotografujesz, potem ja". Byłam pod obstrzałem 2 obiektywów... Trochę zdjęć na strychu, potem na schodach, otulona jedynie firanką:) Kolejny raz mogłam udawać martwą (kurcze lubię to!), potem kilka ujęć nago na klatce schodowej... Tak... mogę uznać, że to bardzo ciekawa sesja, mam nadzieję że rezultaty również takie będą... Nie byłabym sobą, gdybym nie wstąpiła do tamtejszego lumpeksu, zwłasza że były mega obniżki!! Pomijam fakt, że tak późno jak tak zawitałam, to już nie było w czym wybierać...:( Nie mniej jednak udało mi się wyszperać jedną sukienkę, którą określiłabym jako średniowieczną... Fiksuje chyba, bo nie mogę przejść obojętnie koło lumpeksu... i szukam, rzeczy pod kątem ciekawych stylizacji swoich kolejnych sesji... Hm... to już chyba uzależnienie!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz